Laureaci

Natalia Bażowska

I miejsce Edycja 2011

Triumfując w jubileuszowej, dziesiątej edycji konkursu Artystyczna Podróż Hestii w 2011 roku, była studentką czwartego roku malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach i doktorem psychiatrii. W ramach studiów doktoranckich na Śląskim Uniwersytecie Medycznym prowadziła badania nad przekazami wizualnymi, głównie u osób cierpiących na depresję. Właśnie studia medyczne nauczyły ją, jak mówi artystka w wywiadach, dystansu do siebie samej i świata oraz tego, że „żadna sprawa nie jest błaha, każda ma jakieś podłoże”.


Obraz zatytułowany „Spotkanie”, który w hestyjnym konkursie przyniósł Natalii Bażowskiej zwycięstwo, wcześniej można było oglądać między innymi na wystawie indywidualnej „Pokój do rozmowy ze zwierzętami” w katowickim Rondzie Sztuki. Od 2007 roku artystka regularnie prezentuje swoją twórczość, również w ramach ekspozycji zbiorowych. Jest laureatką kilku nagród i wyróżnień, między innymi półfinalistką „Doliny Kreatywnej”, organizowanej przez Telewizję Polską. Zauważono ją również za granicą.


Na obrazach i w rzeźbach Natalii Bażowskiej pojawiają się postaci bez rysów twarzy i osobowości, jakby nieukształtowane i wyłaniające się z magmy, zaskakującej nie tylko formą, ale plamami żywego koloru. Laureatka Hestii dotyka tematów zbiorowej podświadomości, projekcji ludzkiego umysłu i głęboko skrywanych tajemnic. O swojej twórczości artystka mówi:


Przestrzeń, która nas otacza, ma właściwości, o które jej nie podejrzewamy. Wyłaniają się z niej projekcje. Zaznajamiamy się z nimi, ale nie dotykamy. To mogłaby nas zniszczyć. Dotykalibyśmy wtedy umowną formę fantazji i pragnień. Dlatego nigdy nie kieruję się potrzebą przekazania konkretnej myśli, raczej poddaję się intuicji, zawierzam samemu procesowi tworzenia. Korzystając z nieświadomości zbiorowej, ignorując potrzebę kanonicznego odczytywania prac, wchodzę w swoisty dialog z ludzkimi fantazmatami. Moje obrazy są odzwierciedleniem podświadomości, która może być zdefiniowana dopiero po przelaniu jej na płótno. Działam szybko i spontanicznie, ale zamiast czuć zmęczenie z każdym momentem przybywa mi energii. Ta energia znika, kiedy pomysł jest już zrealizowany. Chociaż początek każdej pracy jest jak podróż w nieznane, to dokończenie jej jest jak powrót do domu.


Więcej o artystce na stronie: www.bazowska.com