Xawery Wolski "Stracone-Znalezione" wystawa w galerii Propaganda Warszawa 2015

"Stracone-Znalezione", wernisaż laureata konkursu Artystyczna Podróż Hestii 2014, Xaverego Wolskiego, odbył się w warszawskiej galerii Propaganda 13 grudnia. Jest to wystawa dość nietypowa, konceptualna. Nagrodą Wolskiego była miesięczna rezydencja w Nowym Jorku, gdzie gromadził materiał, który miał zaprezentować na wystawie w Propagandzie. Niestety, w wyniku niefortunnej sytuacji, utracił wszystkie pliki wideo, które tam nagrał. Ta klęska przerodziła się jednak w sukces w postaci wystawy bardzo osobliwej, nietuzinkowej, mówiącej o kondycji młodego artysty.

Jeden krótki film, zdjęcia, bilety, paragony i inne pamiątki Wolskiego z Nowego Jorku – to rzeczy, które można zobaczyć w galerii przy Foksal 11, oprócz tego, jeden odcinek Batmana z lat 60-tych, strój z peruką i nagranie płynące z głośników. Filmy, które miały się znaleźć na tej wystawie nie istnieją, nie wiemy co przedstawiały, są tajemnicą, tak jak Nowy Jork, miasto ze snów. Ta wystawa nie jest figuracją samą w sobie faktycznie, ale opowieścią o wielu rzeczach, nie jest „tym”, ale „o tym” – o micie Nowego Jorku, jako mieście możliwości i sukcesu, o nietrwałym medium artystycznym, jakim jest wideo, o figurze młodego artysty. Prezentuje ideę, problem. Może więc, nie mając faktycznych dzieł, dowiadujemy się więcej, jesteśmy zmuszeni do wielu refleksji?

Młody chłopak wygrywa nagrodę, jaką jest rezydencja w Nowym Jorku - oczekiwania w stosunku do niego są ogromne. Jest pełen emocji, dodatkowo czuje ze strony innych duże ciśnienie. Przyjeżdża do „stolicy świata”, mitycznego miasta, w którym spełniają się marzenia, w którym każdy może coś osiągnąć, zderza się jednak z rzeczywistością inną niż w filmach i wyobrażeniach wielu ludzi. Nowy Jork przytłacza tą swoją wielkością, ale jest też niezwykle inspirujący. Nie jest to pierwsza wizyta Wolskiego w tym mieście, ten przyjazd jest więc z jednej strony zderzeniem wspomnień, ale z drugiej naładowany zupełnie nową treścią, nowym znaczeniem czegoś ważnego, co trzeba świadomie i mądrze wykorzystać. Wideo stworzone podczas rezydencji miały nazywać się „Here I come NY”, ukazywały m.in. wyjątkowe sytuacje, rytuały charakterystyczne dla tego miasta, które robi wrażenie, pozostaną jednak zagadką. Można natomiast przeczytać intymną relację artysty z pobytu. Mimo, że utracił filmy, podróż była dla niego ważna i kształcąca, zdobył kontakty, które w przyszłości będzie mógł wykorzystać, poznał też inne, bardzo komercyjne spojrzenie na sztukę, ale nadal czuje niedosyt tego miejsca.

Xavery Wolski wygrywając konkurs, udowodnił, że ma jako artysta potencjał. Ciągle tworzy, obecnie jest we Francji, gdzie uczestniczy w programie edukacyjnym Erasmus. Jego prace dotąd stworzone są pełne kontekstów, odniesień do filozofii, filmów. Kiedy czytam wywiady z nim przeprowadzone lub teksty przez niego napisane, Wolski jawi mi się jako humanista, taki jakim artysta powinien być według Witruwiusza i innych piszących przez wieki traktaty o sztuce, oczytany, niezwykle inteligentny i kreatywny człowiek. Wydaje mi się, że taką sztukę, którą tworzy – wideo, instalacja, happeningi - trudno sprzedać, ale jako całokształt, jako artystę, ja go kupuję.

Majka Iwaszkiewicz dla Artystycznej Podróży Hestii