24 sierpnia 2026
Wernisaż wystawy podsumowującej Rezydencję Artystyczną w Dańkowie w Galerii LETO
Jest nam niezmiernie miło przekazać, że od ostatniej soboty 22 sierpinia w warszawskiej Galerii LETO oglądać można wystawę „SPACE” podsumowującą 1. Rezydencję Artystyczną w Dańkowie (SPACE. 1st Edition of the Dańków Artist Residency). Fundacja Artystyczna Podróż Hestii jest mecenasem projektu i wystawy.
Zaproszeni przez gospodarza Xawerego Wolskiego artyści przez miesiąc pracowali w gospodarstwie i parku rzeźby położonym pod Warszawą – miejscu o niezwykłej historii, które od lat sprzyja pracy twórczej, nauce i sztuce. Enrique Argote, Ivan Buenader, Emilia Durka i Máximo González stworzyli prace wokół tematu przewodniego rezydencji, którym była „przestrzeń”.
Założeniem inicjatywy jest budowanie miejsca sprzyjającego pracy w bliskim kontakcie z naturą oraz przestrzeni międzykulturowego dialogu. Mamy nadzieję, że właśnie w Dańkowie będą powstawały nowatorskie dzieła
i projekty, których nie udałoby się stworzyć w innych okolicznościach.
Mecenasami Rezydencji Artystycznej w Dańkowie są Fundacja Artystyczna Podróż Hestii, ERGO Hestia i dela. art foundation. Rezydencja powstała we współpracy z Towarzystwem Zachęty Sztuk Pięknych.
Artyści zaproszeni do projektu

Máximo González
Máximo González stworzył poetycką instalację z wierzby leżącej w dańkowskim parku. González nadał jej drugie życie – odnalazł i na nowo połączył wszystkie jej poćwiartowane części. Co się później okazało, drzewo zostało ścięte, ponieważ naruszało lokalne przepisy. Rzeźbie towarzyszy seria obrazów – to dynamiczne kompozycje przedstawiające zmieniający się widok parku obserwowanego z okien pracowni artysty. Seria nawiązuje do pejzaży Cézanne’a. Obrazy utrzymane są wyłącznie w chłodnych odcieniach. Nawet naturalnie ciepłe kolory, takie jak czerwień czy pomarańcz, zostały przez artystę „ochłodzone”. Dzięki temu sielski krajobraz zyskuje spokojny, ale jednocześnie lekko niepokojący charakter. Całość łączy temat przemijania, pamięci i ponownego nadawania rzeczom życia.

Enrique Argote
Enrique Argote rozumie przestrzeń w kategoriach społeczno-kulturowych. Stworzył instalację zbudowaną z koronkowych worków, w których umieścił starannie oczyszczony węgiel. Dzieło opiera się na wyraźnym kontraście – delikatność i biel koronki zostają zestawione z prostotą i czernią węgla, a każde z nich ma dla artysty szczególną wartość. Koronkowy obrus kojarzy mu się z tradycyjnym polskim domem – z cennym przedmiotem, który przekazuje się z pokolenia na pokolenie. W podobny sposób Argote patrzy na węgiel i kulturę związaną z jego wydobyciem na Śląsku. Surowiec, który dawniej nazywano „czarnym złotem ” , w obliczu zmian klimatu stał się dla wielu symbolem niewykorzystanego potencjału. Węgiel jest dla Argote także symbolem czasu – mały przedmiot, który kryje w sobie miliony lat historii. Artysta pyta o rzeczywistą wartość węgla, starając się zarazem uhonorować setki lat dziedzictwa i międzypokoleniowej więzi.

Emilia Durka
Emilia Durka, na co dzień mocno związana z tradycją pejzażu, zamiast przedstawiać krajobraz Dańkowa, skupiła się na rosnących tam drzewach. Potraktowała je jako świadków historii oraz symbole ciągłości, łączące przeszłość z tym, co dopiero ma się narodzić. Wraz z powstawaniem kolejnych obrazów, figuracja coraz silniej ustępowała miejsca abstrakcji: motyw drzew odbitych w wodzie stał się subtelnym autoportretem wynikającym z emocji, sposobu patrzenia i osobistej relacji z otoczeniem. Seria pokazuje, że wyjątkowość danego miejsca nie opiera się na jego idealizowaniu, lecz powstaje dzięki uważnemu, żywemu spotkaniu z naturą.

Ivan Buenader
Ivan Buenader stworzył serię prac na biodegradowalnych foliach, które poruszają się pod wpływem powietrza. W procesie transferu, czyli stemplowania, artysta przenosi farbę akrylową z kartonów i płócien na plastikową folię wykorzystywaną do produkcji worków na odpady. Powstaje w ten sposób wyraźny kontrast między wizerunkiem, a nietrwałością podłoża. Folie zostały zaprojektowane tak, aby z czasem ulec rozkładowi. Tym samym praca podważa tradycyjne przekonanie, że dzieło malarskie powinno przetrwać jak najdłużej. Dla Buenadera ważniejsza od trwałości materiału staje się jednak chwila spotkania z dziełem i osobiste doświadczenie widza. W swojej praktyce artysta podkreśla także znaczenie tańca i ruchu. Spontaniczny ruch ludzkiego ciała wprawia folię w ruch, dzięki czemu malarstwo ożywa w przestrzeni. Dzieło nie jest więc czymś zatrzymanym w czasie – zmienia się wraz z ruchem powietrza i obecnością człowieka, a jego odbiór jest za każdym razem odmienny.